piotr
Dołączył: 05 Lis 2007 Posty: 8 Skąd: Płońsk
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 4:48 pm Temat postu: prababcia |
|
|
W czwartek byłam z kolegami poszukać prababci na Powązkach.
Wieczorem.
Ciemno.
Nic nie było widać.
Przy grobie tym ostatnio byłam jakieś 10 lat temu i wspomnienia mało mi były pomocne. Pieczołowicie zrobione notatki (kwatera....rząd....grób nr....) też specjalnie dużo nie wniosły.
Szczególnie że tak naprawdę „do wyboru” mieliśmy dwie kwatery.Kwartały. Kwartery
Przelecieliśmy kurcgalopkiem przez prawie cały cmentarz. Dotarliśmy gdzie chcieliśmy.
W rejon tychże dwóch kwater.
Szukaliśmy grobu Jadwigi Szaniawskiej, z domu Sipajłło.
Grób miał być szeroki, środkiem badyle, obramowany na szaro, z tablicą upamiętniającą Jadwigę Szaniawską.
Tyle.
Stanęliśmy sobie przy grobie, jednym z pierwszych oglądanych.
O, tym.
Mówię, ciekawe, to samo nazwisko co ona z domu była.
Badyle były wysokie, szczególnie jakby po lewej stronie płyty.
A ciemno jak cholera, tablice nagrobne podświetlaliśmy komórkami, była to niewątpliwa pomoc ale jakby niewystarczająca momentami.
Dzwonie do taty. Pytam, może Sipajłło razem jakoś pochowani byli? Ten mówi, nienie, ona leży sama, Jadwiga Szaniawska.
Dobra.
Trudno.
Szukamy dalej.
Jako że koledzy mają dobre serca i są cierpliwi, oblecieliśmy te dwie kwatery, alejka po alejce, oglądając grób za grobem.
Prababci nie było. |
|